Tydzień 4

Z początkiem tygodnia wszystko wyglądało bardzo dobrze. Relacja psów z kotem zaczynała się układać. Kociak młody, szalony, a psy starsze i spokojne, niedające się sprowokować rudzielcowi. Poprzez chwalenie psów w odpowiednim momencie wzmocniłam im pożądane przeze mnie zachowania, czyli Mafiemu ciekawość wobec kotka, a Pektusowi ignorowanie kociaka. W tym tygodniu przestałam się wtrącać w relacje kocio-psie. Niech chłopaki dogadują się sami, a ja oczywiście będę obserwować, aby wszystko szło w dobrą stronę. Czytaj dalej Tydzień 4

Tydzień 3

Po nieudanym przeprowadzonym zamachu na życie Mafiego, psiak czuje się coraz lepiej. Już w poniedziałek biegał po łące i kopał dziury. Jeszcze na wszelki wypadek dostawał siemię lniane do wtorku. Wygląda na to, ze ten niezniszczalny pies zjadł słoik i nic mu się nie stało. Dobrze, że brat zareagował od razu, a ja mam nauczkę, że tam gdzie pies nie wejdzie to kota wyśle. Czytaj dalej Tydzień 3

Zamach na życie Mafiego!

Kociak jest z nami już dwa tygodnie. Ze strony psów nie grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Relacje pomiędzy zwierzakami układają się bardzo dobrze jak na tak krótki okres czasu. Zdecydowałam się wyjechać w weekend i opiekę nad zwierzętami powierzyłam bratu i jego partnerce. Popełniłam poważny błąd. Nie przekazałam bratu szczegółowych instrukcji dotyczących opieki nad psami i kotem oraz tego, na co należy uważać zostawiając rudzielca samego. Czytaj dalej Zamach na życie Mafiego!

Tydzień 2

Kosmo mały rozrabiaka. Ten szalony rudzielec wszędzie włazi, skacze, pędzi przed siebie tak szybko, że nigdy nie wiem, gdzie ostatecznie się schował. Ciekawski do tego stopnia, że próbuje uciec na zewnątrz za każdym razem jak otworzymy drzwi. Nie może jeszcze wychodzić, gdyż nie był szczepiony. Urwis wchodzi na meble, pije ze szklanek i kubków, zrzuca co tylko może i chowa się w każdej możliwej ciasnej przestrzeni. Czytaj dalej Tydzień 2

Dzień 7 i 8

Kosmo to mały rozrabiaka. Kiciuś biega, skacze, nie ułatwia zadania psiakom. Jest bardzo żywy! Za każdym razem jak widzi się w lustrze skacze w miejscu kilka razy, a potem pędzi przed siebie. Szalony kot! Można płakać ze śmiechu obserwując go. Czytaj dalej Dzień 7 i 8